Wildlands Emmen z dziećmi: co warto, co można pominąć


Wildlands to jeden z naszych najczęściej wybieranych pakietów rodzinnych - i nic w tym dziwnego. Park położony jest na północy Holandii, skąd łatwo można dotrzeć z różnych kierunków - choćby lotem do Amsterdamu lub Eindhoven, a potem dwie godziny samochodem. Zespół Favotrip odwiedził park wielokrotnie i widzimy, że oferuje dokładnie tę mieszankę emocji i dostępności, której szukają rodziny z dziećmi. Trzy tygodnie temu pojechałam tam z siostrą i jej dwójką dzieci (6 i 9 lat) na kolejną turę testów. Oboje wrócili zmęczeni - w jak najlepszym sensie tego słowa. Poniżej nasze obserwacje i opis tego, jak pakiet rozwiązuje za was całą logistykę.
Czym jest Wildlands - dla tych, którzy nie wiedzą
Wildlands Adventure Zoo to nie stare zoo w Emmen, choć wiele osób mylnie tak myśli. To całkowicie przeprojektowany park, który ponownie otworzył podwoje w 2016 roku, podzielony na trzy strefy tematyczne: Nortica (region polarny), Jungola (las deszczowy) i Serenga (sawanna afrykańska). Żadnych starych betonowych wybiegów - zwierzęta żyją w przestronnych przestrzeniach z naturalną roślinnością. Jest tu brama wieloryba z szklanych tunelem, pod którą przechodzimy, a nad głową spacerują niedźwiedzie polarne, oraz autobus po Serengeti, który wozi nas przez otwartą sawanę między żyrafami i zebrami. Uważamy go za jeden z najsilniejszych parków doświadczeń w Holandii - właśnie dlatego Wildlands zajmuje prominentne miejsce w naszej ofercie rodzinnej. Mniej zwierząt na hektar, więcej przeżyć przy każdym z nich - i to podejście działa świetnie na dzieci.
Co zawiera nasz pakiet Wildlands
Pakiet Favotrip Wildlands obejmuje dwie noce w hotelu 3- lub 4-gwiazdkowym do wyboru w Emmen lub w jego pobliżu, śniadania oraz bilety wstępu na jeden dzień do Wildlands dla dwójki dorosłych i dwojga dzieci (4-12 lat). Wytypowane przez nas hotele leżą nie dalej niż dziesięć minut jazdy samochodem od parku - można więc zjeść śniadanie o 8:30, być przy otwarciu o 10:00 i wrócić na hotelowy basen już kwadrans po wieczornym wyjściu z parku. Celowo wybieramy hotele z basenem - to jeden z tych detali, które dla nas robią różnicę między "hotelem obok parku tematycznego" a "hotelem, gdzie dzieci mogą wytracić ostatnie pokłady energii jeszcze przez godzinę po parku". Bilety czekają na recepcji w waszym imieniu lub w cyfrowej formie w potwierdzeniu rezerwacji - zero kolejek przy bramce, zero niespodzianki z napisem "wyprzedane" w pracowitą środę.
Jaki wiek sprawdza się najlepiej
Z naszego doświadczenia: najlepsza strefa to 5-11 lat. Poniżej tej granicy dystanse między strefami są za długie dla małych nóżek; powyżej 12 wiele dzieci zaczyna uważać, że to "tylko zwierzątka". Mój dziewięcioletni bratanek był najbardziej zafascynowany gorylami w Jungoli (przez pięć minut bez przerwy wpatrywał się w nie przez szybę), sześcioletnia bratanica upięła się przy Nortica z powodu lisic arktycznych. Dla trój- i czterolatków polecamy zabranie własnego lekkiego wózka - Wildlands jest duże (22 hektary). Park wynajmuje wózki, ale jeśli macie swój, zabierzcie go. Ten typ informacji trafia do pakietu powitalnego dołączanego do naszego pakietu - i właśnie dlatego wierzymy, że pakiet to coś więcej niż hotel plus bilet.
Trasa ze zwierzętami: czego nie pomijamy
Trzy atrakcje, które po prostu trzeba zobaczyć - włączone do naszych redakcyjnych rekomendacji. Po pierwsze: niedźwiedzie polarne w Nortica około 10:30 podczas pierwszego karmienia - dwóch opiekunów wrzuca ryby do basenu i widać niedźwiedzie w akcji; to najsilniejszy moment dnia. Po drugie: goryle w Jungoli, godzinę przed lub po karmieniu, kiedy są bardziej aktywne. Po trzecie: autobus po Serengeti - jeden przejazd trwa 45 minut i przemierzamy otwartą sawanę w towarzystwie około czterdziestu żyraf, zebr, antylop i strusi. Moja bratanica co dwadzieścia sekund szturchała mnie, żeby coś pokazać - całe dziewięćdziesiąt minut szturchnięć. Co pomijamy: Farma Wielbłądów po zachodniej stronie. Nie ma z nią nic złego, ale przy pierwszej wizycie stosunek czasu do efektu jest zbyt niski.
Z przewodnikiem czy bez
Wildlands oferuje wycieczki z rangersem, trwające dziewięćdziesiąt minut. Zrobiliśmy to raz - fajne, ale nie niezbędne. Dla dzieci od 7 lat lepiej pobrać przy wejściu ulotkowy "skarb" (za darmo): sześć pytań, na które dzieci muszą znaleźć odpowiedzi w parku, zakończone małą nagrodą. Mój bratanek był skupiony przez dwie godziny i nauczył się więcej niż od rangera, którego informacje można zresztą znaleźć w internecie. Dla młodszych dzieci (3-5 lat) wycieczka z rangerem daje więcej wartości. Dlatego nie polecamy jej standardowo w naszym pakiecie - przy rodzinnych wyjazdach wiek dziecka zbyt mocno determinuje ten wybór, by podawać jedną odpowiedź dla wszystkich.
Jedzenie w parku: nasz raport
Szczerze: catering wewnątrz Wildlands jest przeciętny. Lepiej powiedzieć to wprost niż owinąć w bawełnę. Co robimy: solidne śniadanie w hotelu (w pakiecie), kanapki, owoc i bułeczka dla każdego dziecka w plecaku, a dopiero późnym popołudniem lody w parku. Kolacja w restauracji hotelowej lub w centrum Emmen: Restaurant De Slingerie na Hoofdstraat to przyjazne rodzinom miejsce z menu dla dzieci. Dla rodziców, którzy wolą spokojniejszą kolację, restauracja hotelowa sprawdza się znakomicie - dużą zaletą hoteli z naszego pakietu jest to, że mają własny basen, gdzie dzieci mogą poplaskać jeszcze przez godzinę po kolacji, podczas gdy wy delektujecie się kawą.
W tygodniu czy w weekend
Nasza prawdziwa rekomendacja: w środku tygodnia, w marcu-kwietniu lub październiku-listopadzie. Park jest wtedy około 30 procent spokojniejszy niż w sobotę - bez kolejek przy autobusie po Serengeti, a zwierzęta są bardziej aktywne, bo towarzyszy im mniejszy zgiełk. Moja siostra i ja jechałyśmy w środę i nawet taras słoneczny przy Jungoli miał wolne miejsca bez walki o krzesło. Poza holenderskimi wakacjami szkolnymi (daty można łatwo sprawdzić online) nasze pakiety Wildlands są też nieco lepiej wycenione - ten sam nocleg, ten sam bilet wstępu, tylko zarezerwowany w odpowiednim terminie. Celowo zachowaliśmy tę różnicę cen zamiast ją uśredniać, żeby goście sami mogli zobaczyć, która data jest mądrzejsza.
Który pakiet Wildlands pasuje do waszej rodziny?
Dwie noce ze śniadaniami i biletem wstępu to nasz standardowy wariant weekendowy - idealny na pierwszą wizytę. Dla tych, którzy chcą dodatkowego dnia: wybór wariantu trójnocnego pozwala spędzić ranek w Veenpark (pół godziny jazdy) lub wyruszyć w kierunku Lauwersmeer. Włączamy tylko hotele, które osobiście sprawdziliśmy - w przypadku ofert rodzinnych selekcjonujemy je szczególnie rygorystycznie pod kątem basenu i zaplecza dla dzieci. Poniżej znajdziecie pakiety, do których odnosi się ten artykuł - zajrzyjcie, który najlepiej pasuje do waszej rodziny.
Pakketten die hierbij passen

Over Marek Wiśniewski
Marek pisze dla polskiej redakcji Favotrip o miejskich wypadach, weekendach w SPA oraz pobytach w zamkach i pałacach w Niemczech, Beneluksie i Francji. Najbardziej ceni konkretne wskazówki: który hotel wybrać, gdzie dobrze zjeść i jak dojechać bez stresu. Woli rzeczowe porady od marketingowych frazesów.

